27 września 2020 Imieniny: Kosmy i Damiana
Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia, daj nam znać Masz dla nas informacje?
Nasz konsultant chętnie doradzi
tel. 75 64 64 500 email: bok@jelenia.pl
Rozpocznij czat

Informacja

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej

„Polityce Cookies”/”Polityce Prywatności”.
Zamknij
Derby rozczarowały
Autor: aneq | fot. Pepe, 17/11/2012 15:24:00
Zgłoś problem

Olimpia Kowary zwyciężyła w derbach regionu z Karkonoszami Jelenia Góra 1:0. 


Miało być ładne, emocjonujące widowisko. Tymczasem jedyna bramka w meczu wpadła niemalże przypadkiem, a Olimpia drużyna, która w tym meczu zainkasowała komplet punktów, zagrała najsłabszy mecz w sezonie. Derby rozczarowały także fanów biało-niebieskich, licznie dziś przybyłych na stadion prz ul. Karkonoskiej. Jeleniogórzanie, głównie w drugiej połowie, posiadali znaczącą przewagę, a jednak zeszli z boiska jako pokonani.

Mecz od pierwszych minut toczył się pod dyktando Karkonoszy. Podopieczni Artura Milewskiego byli częściej przy piłce, pomimo że gra toczyła się głównie na połówce gospodarzy, większego zagrożenia pod bramką Olimpii nie było. Pierwszą okazję zmarnował Łukasz Kowalski, którego strzał z czternastu metrów minimalnie musnął koło słupka. Chwilę później pod bramką Tryndy znów było gorąco. Ładną, prostopadłą piłkę od Hamowskiego otrzymał popularny Malar. Bramkarz minął się z piłką, sytuację jednak uspokoił obrońca Olimpii.

Kowarzanie wyczekiwali swoich szans w kontrach. Najlepszą ku temu mieli w dwudziestej czwartej minucie. Kraiński dośrodkował do Liszki, ten oddał niecelnie strzał, ale piłka nagle znalzła się blisko siatki, zmieszany całą sytuacją Michał Dubiel złapał piłkę, już za linią bramkową. Ku zdziwieniu wielu fanów, sędzia odgwizdał gola. Nie było słychać nawet okrzyku radości, gdyż wiele osób nie było nawet pewnych, ani czy gol był, a jeśli tak, czy został uznany. Najprawdopodobniej był to gol samobójczy po niefortunnym trafieniu Artura Milewskiego. Bramkę jednak, jak się potem okazało przypisano Mateuszowi Kraińskiemu.

Po wyjściu na prowadzenie Olimpia przez chwilę grała na „fali”, ale żaden ze strzałów (Mielczarka czy Udoda) nie zaskoczył już popularnego Dubiego. Po stronie KSK dobrze grał Bednarczyk, jednak jego strzały były bardzo nieskuteczne. W trzydziestej piątej minucie faulowany w polu karnym był Łukasz Kowalski. Arbiter jednak uznał, że snajper gości symulował i po chwili za dyskusje z nim ukarał go żółtą kartką.
Na chwilę przed przerwą lekkiego urazu doznał Malarowski, zmienić go musiał Gałuszka.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od znakomitej okazji dla Olimpii. W słupek strzelił świetnie grający dziś Mielczarek. Była to ostatnia tak dogodna okazja. Od tego momentu Karkonosze były już zdecydowanie stroną przeważającą.
Dziesięć minut później sprytnym dogranie Bednarczyka do Krupy zakończyło się golem, boczny sędzia jednak sygnalizował wcześniej spalonego. Chwilę później z rzutu rożnego dośrodkowywał Kowalski, główkował Milewski lecz bardzo nieskutecznie. W siedemdziesiątej minucie na boisku pojawił się Klim Khodzamkulov, pogromca Olimpii z pierwszego derbowego pojedynku w sierpniu. Dziś jednak ten zawodnik nie zachwycił.

Biało-niebiescy posiadali coraz bardziej znaczącą przewagę, brakowało tylko logicznego wykończenia. Najlepsza okazja do strzelenia wyrównującego gola nadeszła w siedemdziesiątej minucie, kiedy to Kowalski, po asyście Krupy spudłował z czterech metrów. Popularny Kowal, pomimo zerowego konta bramkowego był dziś wyróżniającym się zawodnikiem, wielokrotnie wychodził do grania bardzo wysoko i często wygrywał pojedynki jeden na jeden. Zabrakło tylko najważniejszego...gola. W osiemdziesiątej minucie, urazu doznał Robert Rodziewicz, który z pomocą innych, musiał opuścił boisko. Na chwilę obecną jest już jednak wiadome, że popularnemu Bercikowi (jest już po prześwietleniu) nic groźnego się nie stało.
Do końca spotkania żadna ze stron nie zagroziła już poważnie pod bramkami i derby okręgu jeleniogórskiego przeszły do historii.

Było to już czwarte zwycięstwo z rzędu dla podopiecznych trenera Marka Siatraka.

- Był to jeden z najsłabszych meczy w naszym wykonaniu. Liczą się punkty! Nikt nie będzie pamiętał, jak to było, ale jak się skończyło. W pierwszym meczu z Karkonoszami to my lepiej graliśmy, a nie przełożyło się to na wynik końcowy. Pojedynek nie stał na wysokim poziomie, ale ważne to co jest w „sieci”. Cieszę się tylko, że pomimo tego „natarcia” Karkonoszy w końcówce, udało nam się przetrwać do końcowego gwizdka. Dzisiaj, jak to się mówi „bidnie, ale solidnie”. Mamy już 26 punktów i awansowaliśmy na czwartą lokatę lokatę. Z takim samym zamiarem jedziemy do Wielkiej Lipy i mam nadzieję, że w tabeli IV ligi będziemy się już tylko piąć w górę. - powiedział nam po meczu trener Olimpii Marek Siatrak.


Drużyna z Jeleniej Góry po porażce z kolegami zza miedzy spadła na dziewiąte miejsce. Co niepokojące, biało-niebiescy nie wygrali od sześciu spotkań. Karkonosze zagrały na pewno dziś lepiej i jak wielu sądzi, mecz zakończył się niesprawiedliwym wynikiem.

- Strzeliliśmy sobie samobójczą bramkę. Pech. W drugiej połowie, można powiedzieć o Olimpii tylko tyle, że była na boisku. Mecz nie odzwierciedla wyniku. Na pewno nie byliśmy zespołem gorszym, śmiem nawet rzec, że lepszym. Trudno, taka jest piłka, nie zawsze sprawiedliwa. - powiedział nam po meczu Leszek Walczak, członek zarządu Karkonoszy.


Olimpia Kowary - KS Karkonosze 1:0 (1:0)
Bramka: 24' Mateusz Kraiński

Olimpia: Trynda – Rodziewicz (80' Szaraniec), Han, Smoczyk, Udod (71' Ciesielski), Mielczarek, Liszka, Niedźwiedź (89' Kwak), Szujewski, Piskorz, Kraiński (53' Gliński)

Karkonosze: Dubiel – Jurkowski, Wawrzyn, Milewski, Hamowski, Walczak, Karkówka (70' Khodzamkulov), Bednarczyk, Malarowski (40' Gałuszka) Krupa, Kowalski.

Widzów: 400.

17/11/2012 15:27:16 z *.jeleniagora.vectranet.pl
 
odpowiedz +
108 103
Kibiców jak kot napłakał mimo pięknej pogody WSTYD!
17/11/2012 15:46:23 z *.dialog.net.pl
 
odpowiedz +
108 99
dużo ludzi było! widac ze (ty wyzej) nie byles na meczu
17/11/2012 15:46:23 z *.dialog.net.pl
 
odpowiedz +
108 99
dużo ludzi było! widac ze (ty wyzej) nie byles na meczu
17/11/2012 16:32:42 z *.net.t-com.hr
 
odpowiedz +
97 99
olimpia slabiaki. rzeczywiscie nie zasluzyli na zwyciestwo. tyle hajsu laduja w tych grajkow..i wczesniej moze i dobrze grali ale dzis kapusciana gra.
17/11/2012 16:32:42 z *.net.t-com.hr
 
odpowiedz +
97 99
olimpia slabiaki. rzeczywiscie nie zasluzyli na zwyciestwo. tyle hajsu laduja w tych grajkow..i wczesniej moze i dobrze grali ale dzis kapusciana gra.
17/11/2012 19:45:23 z *.internetia.net.pl
 
odpowiedz +
91 104
Ten artykuł jest... Tego nie można nazwać artykułem. To stronnicza zabawa Pismaka. Tak, Pismaka, bo z Pana/Pani żaden dziennikarz. Widać, że jest Pan/Pani wielkim kibicem Karkonoszy. Ja z piłką mam niewiele wspólnego, ale ręce aż same się rwą do napisania takiego komentarza pod tym... tekstem. Wzmianka o Olimpii, która WYGRAŁA, a kolejne 7/8 tekstu to wychwalanie Karkonoszy, które - szanowny Pismaku - PRZEGRAŁY...
17/11/2012 19:45:23 z *.internetia.net.pl
 
odpowiedz +
91 104
Ten artykuł jest... Tego nie można nazwać artykułem. To stronnicza zabawa Pismaka. Tak, Pismaka, bo z Pana/Pani żaden dziennikarz. Widać, że jest Pan/Pani wielkim kibicem Karkonoszy. Ja z piłką mam niewiele wspólnego, ale ręce aż same się rwą do napisania takiego komentarza pod tym... tekstem. Wzmianka o Olimpii, która WYGRAŁA, a kolejne 7/8 tekstu to wychwalanie Karkonoszy, które - szanowny Pismaku - PRZEGRAŁY...
17/11/2012 20:18:44 z *.dialog.net.pl
 
odpowiedz +
107 98
szkoda ksk..byli lepsi...
17/11/2012 20:18:44 z *.dialog.net.pl
 
odpowiedz +
107 98
szkoda ksk..byli lepsi...
17/11/2012 21:05:18 z *.adsl.tpnet.pl
 
odpowiedz +
96 111
chyba was na meczu nie bylo... ;/.i olimpia tonie slabiaki leszczu.toco pisza tam wyzej tencalyopis meczu to niezly kit.nie byliscie na meczuto zamknac mordy.
17/11/2012 21:29:29
 
odpowiedz +
115 96
Ten artykuł jest... Tego nie można nazwać artykułem. To stronnicza zabawa Pismaka. Tak, Pismaka, bo z Pana/Pani żaden dziennikarz. Widać, że jest Pan/Pani wielkim kibicem Karkonoszy. Ja z piłką mam niewiele wspólnego, ale ręce aż same się rwą do napisania takiego komentarza pod tym... tekstem. Wzmianka o Olimpii, która WYGRAŁA, a kolejne 7/8 tekstu to wychwalanie Karkonoszy, które - szanowny Pismaku - PRZEGRAŁY...
Szanowna Czytelniczko, nigdy nie ukrywałam, że jestem fanką Karkonoszy. Nie ma to jednak nic wspólnego z opisem dzisiejszego spotkania, w którym stroną przeważającą byli goście. Sama chciałabym, żeby mecz był ciekawszy i Olimpia miała więcej sytuacji podbramkowych
18/11/2012 00:37:38 z 83.238.5.*
 
odpowiedz +
95 98
Szanowna Czytelniczko, nigdy nie ukrywałam, że jestem fanką Karkonoszy. Nie ma to jednak nic wspólnego z opisem dzisiejszego spotkania, w którym stroną przeważającą byli goście. Sama chciałabym, żeby mecz był ciekawszy i Olimpia miała więcej sytuacji podbramkowych ;)
jakby nie ta bramka to by były 3 kolejne chyba ktoś relacje ze zdjęć robił a nie z meczu
18/11/2012 09:40:41 z *.jeleniagora.vectranet.pl
 
odpowiedz +
97 94
karkonosze to mogly nam wcisnac w drugiej polowie z szesc goli.wygralismy fuksem,nie oszukujmy sie, ale to wynik idzie w swiat..
18/11/2012 10:40:32 z *.user-164-126-246-53.play-internet.pl
 
odpowiedz +
95 96
będzie, jest i była karkonoska siła.
22/11/2012 21:01:17 z *.adsl.tpnet.pl
 
odpowiedz +
84 92
Po 1 to MILCZAREK*. a po 2 to Olimpia zawsze bd najlepsza....



Przepisz tekst z obrazka
captcha :

Dodając komentarz poprzez kliknięcie przycisku 'Zapisz' akceptujesz regulamin.

Panoramy 360° po Karkonoszach

panorama
Szklarska Poreba - 1 maja - Turystyczna ...
panorama
Wańkowicza 12
panorama
Wincentego Pola - Podgórna
panorama
Jelenia Góra - Restauracje - Papa Luca

pokaż wszystkie »